Dwie młode, piękne kobiety, w jednym z najsłynniejszych rajdów w Polsce - brzmi cukierkowo? Jednak to doświadczona ekipa wyścigowo - rajdowa, która może przyćmić swoim entuzjazmem i zapałem niejednego kierowcę w warszawskiej Barbórce! Damską załogę Magda Wilk / Jola Żuk objęła patronatem Motocaina.pl! PowerSport dołącza się do akcji.
Ten, kto myśli, że ma do czynienia z ładnymi paniami, które chcą pokazać światu swoje groźne oblicze w aucie rajdowym, w istocie się myli. Owszem - nie boją się trudnych wyzwań. Nawet tego, aby startować małolitrażowym - nieco zbyt słabym na wymagające, barbórkowe oesy - samochodem: Kią Picanto. Auto jednak zostało wybrane z premedytacją. To właśnie ono pozwoliło Magdzie Wilk stawać na podium serii Kia Picanto Cup, zająć 8. miejsce (na 26 zakwalifikowanych w generalce kierowców!) i zyskać tytuł jednej z najszybszych kobiet w 4-letniej edycji pucharu.
Zresztą, niech młody wiek oraz uroda załogi nikogo nie zmylą - obie panie są licencjonowanymi zawodniczkami sportu motorowego: Magda Wilk jest kierowcą wyścigowym i rajdowym, pilotowała m.in. Tomasza Sawickiego, z którym wielokrotnie stawała na podium w klasie Rajdowego Pucharu Polski; w zeszłorocznym Rajdzie Barbórka zajęli wspólnie pierwsze miejsce w klasie. Zaczynała od startów w KJS, a jej hobby to m.in. jazda na gokartach.
Jola Żuk jest doświadczoną pilotką rajdową - na jej talencie poznała się nie tylko Magda Wilk, startując z nią w Pucharze Wiosny (jako Motocaina Team). Na prawym fotelu rajdówki jeździła również m.in. z Michałem Szalą, któremu dyktowała podczas Rajdu Mazowieckiego, czy Jackiem Kotlińskim (Rajd Karkonoski i Rzeszowski). Jola ma jednak dodatkowe hobby, które stało się jej zawodową pasją - to fotografia sportów motorowych. Jej zdolności i dryg do chwytania ulotnych momentów docenili już wielokrotnie znani kierowcy rajdowi.
Teraz, mimo przeciwności i problemów związanych z pozyskaniem odpowiednich funduszy na start w rajdzie, powstał Wilk & Żuk Rally Team. Kobiecą załogę zobaczymy w najbliższym Rajdzie Barbórka, 3 grudnia w Warszawie. Zawodniczki zamierzają walczyć do ostatniej setnej sekundy - a zapału do szybkiej jazdy im nie brakuje. Wiadomo już także, że zobaczymy je - jako jedyną polską, w pełni damską ekipę - na kultowym odcinku rajdu - OS Karowa.
Wystartują samochodem Kia Picanto o pojemności 999 cm3 i mocy 67 KM - przejadą nim 4 odcinki specjalne o łącznej długości 20,88 kilometra (razem z dojazdem 78,74 kilometry). Wystartują w klasie 1, czyli do 1600 cm3 włącznie (w tym samochody R2B, bez Super 1600). Obecnie na liście startowej mają w tej klasie 16 męskich rywali - wszystkie samochody są zdecydowanie mocniejsze i lepiej przygotowane do tego typu zmagań. Tym bardziej należy docenić odwagę zawodniczek - w końcu liczą się także umiejętności, technika jazdy i kobieca odporność na stres.
Magda Wilk - kierowca
- Do tej pory byłam kojarzona z wyścigami, nadszedł jednak czas na wstawienie do samochodu drugiego fotela i ściganie się po OS-ach. Jestem bardzo szczęśliwa, że zadebiutuję w charakterze kierowcy rajdowego właśnie w Barbórce. Ta wyjątkowa impreza stanowi świetną okazję do inauguracji naszego w 100-procentowo kobiecego zespołu. Ze względów sentymentalnych jedziemy pucharowym Kia Picanto, które znam doskonale ze swoich startów w Picanto Lotos Cup. Naszym celem jest dostarczenie naszym partnerom, kibicom, rodzinom i przyjaciołom jak największej frajdy. Zdajemy sobie sprawę, że auto nie jest konkurencyjne, jednak dołożymy starań, aby walczyć do końca. Chcemy rozgrzać entuzjazm kibiców w ten zimny, grudniowy dzień.
Start Wilk & Żuk Rally Team stał się możliwy dzięki wsparciu naszych klubów: AK Polski i AK Rzemieślnik, partnerów oraz przyjaciół, którzy w nas wierzyli od samego początku. Jednak specjalne podziękowania należą się Joli, która potrafi swoją pracą i zapałem dokonać rzeczy niemożliwych - dzięki niej uczestnictwo w Rajdzie Barbórka można traktować jako początek naszej nowej, rajdowej drogi. W nadchodzącym sezonie 2012 planujemy rywalizację w Rajdowym Pucharze Polski. Przed nami jeszcze mnóstwo pracy i nauki, ale wola walki jest ogromna. Chcemy dużo trenować, a ze startów czerpać mnóstwo radości i satysfakcji, ponieważ rajdy to sport, który obie kochamy - mówi Magda Wilk.
Jola Żuk - pilot
- Zaraz po tym, jak zrobiłam licencję pilota, Kasia Frendl - redaktor naczelna Motocaina.pl, poznała mnie z Magdą. Wystartowałyśmy wówczas gościnnie w Pucharze Wiosny, reprezentując redakcję jako Motocaina Team. Od tamtego startu minęło już trochę czasu, jednak marzenie, aby razem wsiąść do rajdówki, nas nie opuściło. W tym roku, w dniu moich urodzin, Magda otrzymała licencję R1. To był wspaniały prezent, ale ze względów finansowych możliwość startu nadal była poza naszym zasięgiem. Jednak marzenia się spełniają, jeśli bardzo i szczerze się czegoś pragnie. Wierzę, że Barbara przyniesie nam szczęście na cały przyszły sezon startów w RPP.
Dziękujemy wszystkim, którzy w nas wierzą i nam kibicują - wasze wsparcie daje nam siłę w drodze do celu. Ten start dedykuję mojemu tacie, który bardzo chciał, abym nazywała się Barbara. Jola wygrała, a Basia mam na drugie imię. Pozdrawiamy wszystkie zawodniczki - dziewczyny ognia! - zachęca do kibicowania Jola Żuk.
Obie zawodniczki stale współpracują z redakcją Motocaina.pl - testują samochody, uczestniczą w prezentacjach aut, reprezentują w zawodach, pomagają organizować rywalizacje dla pań (samochodowe, kartingowe). Naturalną koleją rzeczy stało się więc objęcie patronatem medialnym załogi Wilk & Żuk Rally Team przez kobiecy portal motoryzacyjny Motocaina.pl
Z „pikanterią” pokonamy każdy odcinek! - wywiad z Wilk & Żuk Rally Team  przed startem w Barbórce
Dorwałyśmy jedyną polską, kobiecą załogę, startującą w Rajdzie Barbórki i na kultowym odcinku na ulicy Karowej, tuż przed dzisiejszym zapoznaniem z trasą. Jakie zawodniczki mają nastawienie przed tak ważnym dla nich debiutem?
Magda Wilk (MW): Nastawienie? Pozytywne jak najbardziej! Jedziemy, aby nabrać wspólnego doświadczenia, sprawdzić się jako zespół, a poza tym chodzi nam też o dobrą zabawę. Nie czujemy presji, że musimy zająć wysokie lokaty, skoro mamy świadomość, że jedziemy niezbyt konkurencyjnym w stawce autem w porównaniu do mocnych samochodów rywali. Z drugiej strony, byłoby wspaniale pokazać, że „mały dużo może”, choć znamy swoje miejsce w szeregu. Ale od czegoś trzeba zacząć, a ta impreza to dla nas idealny wstęp do przyszłego sezonu rajdowego, gdzie jednak odcinki zdecydowanie się różnią od tych, które zastaniemy podczas Rajdu Barbórka.
Jola Żuk (JŻ): Oczywiście, nastawiamy się na zabawę, choć jasnym jest też, że ja - jako pilotka - będę miała sporo obowiązków. Wynik finalny jest raczej drugorzędny, choć na pewno będziemy walczyć i dawać z siebie wszystko. Auto nie jest konkurencyjne, ale Magda już nie raz pokazała, jak potrafi być szybkie. Mam nadzieję, że dzięki jej doświadczeniu, bez problemów dojedziemy do mety każdego odcinka i będziemy miały satysfakcję z wyniku.
Czyli podchodzicie raczej spokojnie do tego startu, czy jest lekka trema?
MW: Mnie osobiście dopada mały stres, ale wiem, że to na mnie działa mocno motywująco. Chodzi o fakt, że samochód dojechał do nas dopiero wczoraj w nocy, nie było więc czasu na jakikolwiek trening, czy wjeżdżenie się w samochód. Jeździłam nim co prawda cztery sezony w Kia Picanto Cup, ale to było jakiś czas temu. Na szczęście trema jest wskazana przed startem, mobilizuje do wzmożonej pracy. Zresztą przy wielu kwestiach pomaga mi Tomek Sawicki, z którym jeździłam kilkakrotnie, za każdym razem stając na podium. Na pewno jego cenne wskazówki i doświadczenie się przydadzą. Mimo, że impreza ta przypomina bardziej KJS niż normalny rajd, to jednak parę cennych uwag może nas uchronić przed błędami, a czasem ostudzić emocje. A z innej beczki - jedynie co mnie poważnie przeraża to fakt, że jadąc jako jedna z pierwszych załóg, musimy bardzo wcześnie wstać (śmiech)! JŻ: Ja odczuwam podobnie, choć mobilizacja trwa już od tygodni. Doświadczenie podpowiada mi jednak, że nie będzie czasu na tremę. Jest mnóstwo rzeczy, o których należy pamietać, związanych nie tylko z samym pilotażem, ale również z koordynacją naszego startu. Bardzo pomogli nam w tym przyjaciele - wielkie dzięki należą się Szymonowi Zmarlak z wypożyczalni RallyKing, który wraz z Bartkiem Rabsztynem, przygotował i okleił nam auto. Podczas całego rajdu Tomek wraz z Szymonem będą czuwali nad rajdówką, dzięki temu my będziemy mogły się skupić na jeździe i po prostu robić swoje najlepiej jak się da, aby nasza załoga uplasowała się na jak najwyższej pozycji.
Będziecie miały możliwość przejechać pokazowo Karową. Jak się z tym czujecie?
MW: Dla mnie to znaczy uśmiech dookoła głowy, wielka radość w środku i spełnienie marzenia - jak sądzę, każdy z zawodników chciałby tam się znaleźć. Naprawdę nie wierzyłam, że uda się nam przejechać ten odcinek, zaprezentować kibicom, zadebiutować na kultowej ulicy w Polsce. Ale w końcu niedługo Mikołajki, więc dostałyśmy taki prezent zawczasu (śmiech). Jeśli chodzi o przejazd, to już się nie mogę tego doczekać, bo atmosfera w tym miejscu jest… nieziemska! Kiedy pilotowałam Tomka Sawickiego, niewiele z tej Karowej pamiętam - byłam za bardzo skupiona na naszej jeździe, a wszystkiemu towarzyszył oszałamiający amok. W zeszłym roku staliśmy przecież na 1 stopniu podium - chciałabym taki sam prezent ofiarować również Joli. Ale, może za rok, jak pojedziemy konkurencyjnym autem. Trzeba realnie oceniać sytuację. Poza tym myślę, że nasz przejazd będzie fajną gratką zarówno dla fanów wyścigów jak i rajdów - to pewnie jedyna taka okazja, żeby zobaczyć na Karowej Picanto, którego premiera odbyła się w 2006 roku w wyścigowym pucharze, i nowego, który zadebiutuje na torach w przyszłym roku - taki old- i youngtimer na tym samym odcinku!
JŻ: Karowa to magiczne miejsce, a inaugarcyjny start naszego teamu podczas Barbórki to realizacja najśmielszych marzeń. Mimo sławy pani Karowej zamierzamy pojechać najlepiej jak potrafimy. Chcemy nie tylko pokazać całemu światu, że stać nas na wiele, ale również sprawić radość kibicom, znajomym, rodzinie i sponsorom, którzy w nas uwierzyli. Karowa jest idealną okazją do tego, aby zakomunikować wszystkim, że istniejemy jako załoga, że mamy odwagę stawić czoło bardziej doświadczonym zespołom, że nasz entuzjazm i zapał nie słabnie ani na chwilę, mimo wielu przeciwności, braku odpowiednich funduszy, czy właściwego na takie odcinki samochodu. Ale nie od razu Kraków zbudowano - jeśli się uda w przyszłym sezonie zamierzamy startować mocniejszym autem.
Jak zapatrujecie się na trasę Barbórki? Czy macie jakieś preferencje?
MW: Rysunki prób są już zamieszczone na stronie, natomiast dziś mamy zapoznanie - zobaczymy, czy te długie proste są rzeczywiście aż tak długie. Z naszego punktu widzenia, a właściwie ze względu na słabą moc silnika w naszym samochodzie wolałybyśmy, żeby odcinki były mocno kręte i bardziej techniczne, wtedy będziemy miały możliwość się wykazać, być może nie odstawać tak od innych, silniejszych rajdówek. Poza tym wprowadzono nową formułę odcinków. Jedziemy trzy razy ten sam oes. Za nami będzie jechał Aron Domżała zdecydowanie mocniejszą Fiestą niż nasze Picanto, więc może dojść do sytuacji, w której trzeba będzie patrzeć w lusterka, czy aby Aron nie siedzi nam na zderzaku (śmiech)! Tak czy inaczej nazwa auta zobowiązuje, więc z „pikanterią” pokonamy każdy odcinek! JŻ: Najważniejsze jest to, aby dojechać bez przygód do mety każdego odcinka. Tymczasem pozdrawiamy naszych fanów i dziękujemy partnerom: RallyKing, Motorspor-PR, zoodiak.net, Impervius, Wyniki.pl, Massif, Outsourcing24, HitDeal, Print-Point24h, oraz patronom medialnym: kobiecemu portalowi motoryzacyjnemu Motocaina oraz RallyNews i zapraszamy do kibicowania już 3 grudnia! Wasze wsparcie dodaje Nam skrzydeł!
Motocaina.pl - kobiecy portal motoryzacyjny, od blisko trzech lat promuje kobiety w sporcie motorowym, jest kopalnią wiedzy na temat udziału pań w różnych dyscyplinach, zarówno samochodowych, jak i motocyklowych. Serwis już dwukrotnie organizował Puchar Kobiet Motocaina.pl (zawodniczki startowały własnymi autami) oraz Motocaina Cup - Kartingowy Puchar Kobiet. Redakcję stanowi damski skład ekspertek w przeróżnych dziedzinach motoryzacji: testują, informują, czasem radzą, innym razem bawią. Na stronie www.motocaina.pl można znaleźć m.in. takie sekcje jak: sport motorowy (auto i moto), motobrzdąc, podróże, militaria kobiecym okiem, gadżety i akcesoria, czy wyraź siebie - dział felietonów. Od niedawna funkcjonuje www.blog.motocaina.pl przeznaczony dla kobiet piszących o motoryzacji. Zapraszamy także wszystkie panie na motocainowe forum.
|