II kolejka Białołęckiej Halowej Ligi Piłki Nożnej sezon – zima 2012 /7-8 stycznia/ |
| Specjalne | |||
Po dłuższej świątecznej przerwie wznowiliśmy rozgrywki meczem Cienkich Bolków z CUMSHOT. Po pięciu minutach spotkania biali wyszli na jedno bramkowe prowadzenie. Przez 10 minut żółci próbowali wyrównać, sztuka ta im się udała dopiero w 15 minucie. Na kolejne trafienia musieliśmy poczekać do 34 minuty. CUMSHOT ponownie objęło prowadzenie na 2:1.Za chwilę Bolki doprowadziły zremisowały na 2:2. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i drużyny musiały zadowolić się podziałem punktów.
Cienkie Bolki vs. CUMSHOT 2:2 (1:1) Bramki: Dys, Żero x1 (Cienkie Bolki); Bojanowski, Filipczak x1 (CUMSHOT). W kolejnym pojedynku ErPaj podejmowało No name. Pierwsza połowa wyglądała analogicznie jak poprzednie spotkanie No name strzelało, a pomarańczowi gonili wyniku. Sytuacja odmieniła się po zmianie stron. Zieloni odskoczyli z wynikiem na dwie bramki. Dopiero w 26 minucie ErPaj zanotowało trzecie trafienie na swoim koncie. Po niespełna czterech minutach No name zafundowało rywalowi 5 gola. Dwie minuty później pomarańczowi zmniejszyli stratę do jednej bramki. Przez resztę spotkania nie zobaczyliśmy więcej goli. Spotkanie zakończyło się przy stanie 5:4 dla No name. ErPaj vs. No name 4:5 (2:2) Bramki: Kmita – 3, Polak Marcin – 1 (ErPaj); Zabylski – 3, Nizio Jakub – 2 (No name). Trzecie z kolei spotkanie pomiędzy Regional ACF, a Los Lobos obfitowało w większą ilość goli. Do 18 minuty rywalizacji mieliśmy wymianę ciosów gol za gol. Dopiero na minutę przed przerwą Regional uciekło rywalowi na 4:3. Kilka minut po przerwie padła bramka w niecodzienny sposób. Piłka rzucona przez bramkarza Los Lobos odbiła się od bramkarza przeciwnika i wpadła do siatki. Dzięki temu czarno-biali doprowadzili do wyrównania na 4:4. Ostatnie minuty spotkania przesądziły o losach meczu. Regional zaczął grać jak natchniony. W szybkim tempie pokonał 3 krotnie bramkarza rywala i było po meczu. Sędzia zakończył starcie wynikiem 7:4 dla białych. Regional ACF vs. Los Lobos 7:4 (4:3) ![]() Bramki: Mateusiak Mateusz – 5, Mateusiak Maciej, Rukat, Wasak x1 (Regional ACF); Wojciechowski – 2, Włodkowski Cezary i Rafał x1 (Los Lobos). Ostatni sobotni mecz oglądaliśmy w wykonaniu ABC i Futsal Team. Po pierwszych 20 minutach mieliśmy remis 2:2. Od 27 minuty niebiescy poprawili swoją skuteczność. W kilka minut odskoczyli rywalowi na 3 gole. ABC na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu rzuciło się odrabiania strat. W niespełna 3 minut stan meczu z 5:2 zmienił się na 5:5 i Futsal Team broniło się, by wywalczyć chociaż 1 pkt z tego meczu. ABC vs. Futsal Team 5:5 (2:2) Bramki: Skorupa M – 3, Barcik, Staniszewski J. x1 (ABC); Warowny – 3, Łach, Morgaś x 1 (Futsal Team). Niedziela rozpoczęła się od spotkania Nankatsu z FcPoKielichu. Początek meczu zapowiadał wyrównaną walkę. Szybkie akcje obu drożyn nie kończyły się jednak bramkami. Pierwszego gola po rozpoczęciu gry z rzutu wolnego zdobyło FcPoKielichu. Zdobywszy gola pomarańczowi nie spoczęli na laurach podkręcili jeszcze tempo i po kilku minutach prowadzili już dwiema bramkami. Po utracie drugiej bramki Nankatsu wzięło się do odrabiania strat. Szybkimi kontrami doprowadziło do wyrównania. Końcówkę pierwszej połowy FcPoKielichu musieło grać w osłabieniu bo za żółtą kartkę musiał odsiedzieć karę jeden z zawodników. Sytuację tę wykorzystali przeciwnicy strzelając kolejne bramki, do przerwy ustalając wynik 7:3 Po przerwie sytuacja zmieniła się diametralnie. Pomarańczowi rzucili się do ataku w niespełna minutę strzelając dwie bramki. Tak szybka utrata dwóch goli spowodowała, że Nankatsu oddali inicjatywę przeciwnikom. Gdy FcPoKielichu bliscy byli wyrównania Nankatsu złapało drugi oddech i zaczęło atakować. Końcówka była bardzo emocjonująca, szybkie kontry obu drużyn i długo utrzymujący się remis. Mordercze tempo przetrzymało jednak FcPoKielichu wyrywając ostatecznie przewagą dwóch goli. Nankatsu vs. FcPoKielichu (7:3) 9:11 Bramki: Czabański - 6, Jęba – 2, Górski – 1 (Nankatsu); Pakieła Adam – 4, Malicki – 3, Marzec – 2, Kosk, Pakieła Tomasz x1 (Fc PoKielichu). Następnym meczu spotkały się drużyny Chacarita i SąGorsi. Z początku obie drużyny prezentowały wysoki poziom. Mimo ładnych akcji obu drużyn żadnej nie udało się zakończyć bramką. Wszystkie piłki lądowały albo za bramką albo w rękach bramkarzy. Pierwszą bramkę po 13 minutach gry zdobyła Chacarita. Po strzeleniu pierwszego gola grający w białych koszulkach zaczęli coraz mocniej naciskać. Parę minut później było już 2:0. Jednak jeszcze przed końcem pierwszej połowy SąGorsi zdobyli kontaktowego gola. W drugiej połowie Chacarita podkręciła tępo. Po starcie kolejnego gola SąGorsi cofnęli się do obrony i próbowali grać z kontry co wychodziło im z różnym skutkiem. Przeciwnik cały czas naciskał i prezentował grę bardzo kontaktową. Nie odpuszczając do samego końca Chacarita wygrała ostatecznie 9:3. Chacarita vs. SąGorsi (2:1) 9:3 Bramki: Lachowski, Susłow, Wilczewski x2, Dąbrowski, Kwiatkowski, Piechowicz x1 (Chacarita); Karpiński, Miśkiewicz, Przychodzień x1 (SąGorsi). W kolejnym meczu FC Praga grała z Apollo Rockets. Mecz zapowiadał się interesująco. Na początku przewagę miała FC Praga, choć przeciwnik nie pozwalał zdobyć więcej niż jednopunktowej przewagi. Przy stanie 3:2 dla FC Pragi sytuacja zrobiła się lekko nerwowa i Apollo Rockets musiało dotrwać do końca połowy w osłabieniu. Przewagę liczebną wykorzystał przeciwnik kończąc połowę korzystnym dla siebie wynikiem. Po przerwie Apollo Rockets uspokoili grę i zaczęli odrabiać straty. W drugiej połowie swoje umiejętności mogli pokazać bramkarze, których non stop testowali napastnicy obu drużyn. Prawie do samego końca utrzymywał się wynik remisowy. Jednak to Apollo Rockets zachowali więcej sił w końcówce i to oni statecznie wynieśli z tego spotkania zwycięstwo ustalając wynik na 6:8. Fc Praga vs Apollo Rockets (4:3) 6:8 ![]() Bramki: Bobe – 3, Sobolewski – 2, Kwiecień – 1 (Fc Praga). Siemieniuk – 3, Fajdek – 2, Grzelak, Pepel, Ziętek x1 (Apollo Rocket). Spotkanie TS Relaks z KS Tęcza było najbardziej jednostronne z niedzielnych meczy. Grający bez zmian Żółci cofnęli się od początku spotkania do obrony. Bronili się na tyle skutecznie, że przeciwnicy nie byli w stanie strzelić bramki. Świetnie spisującego się w tym spotkaniu bramkarza TS Relaks pokonał dopiero zawodnik z z jego własnej drużyny. W końcówce pierwszej połowy Ks Tęcza wreszcie znaleźli sposób na rozpracowanie obrony przeciwnika i do gwizdka było 2:0. Po przerwie zmęczenie coraz bardziej dało się we znaki TS Relaks jednak bronili się dzielnie. Tylko dzięki bardzo dobrej grze bramkarza TS Relaks mecz nie skończył się dużo wyższym wynikiem. Na pięć minut przed końcem meczu było 3:0. W końcówce jednak KS Tęcza przycisnęli wycieńczonego przeciwnika i ustalili wynik na 6:0. TS Relaks vs KS Tęcza (0:2) 0:6 Bramki: Budzyński – 3, Gryguła – 2 , Pawlak – 1 (KS Tęcza). W ostatnim z niedzielnych meczy spotkali się JARCAR z Desperados. Grający w zielonych strojach Desperados od początku atakowali, jednak po strzeleniu 2 bramek wycofali się do obrany oddając inicjatywę przeciwnikowi. Przez całą pierwszą połowę JARCAR starał się doprowadzić do wyrównania, gdy tylko im się to udawało przeciwnicy szybką akcją odzyskiwali skromne jedno punktowe prowadzenie i cofali się do obrony. Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. Przez 10 minut drugiej połowy utrzymywał się wynik 2:3 dla Zielonych. Dopiero w końcówce Desperados przenieśli grę na połowę przeciwnika strzelając dodatkowe dwie bramki samemu tracąc jedną. JARCAR vs. Desperados 3:5 (2:3) Bramki: Niewadzi, Jarka, Pulikowski x1 (JARCAR); Główczyński – 2, Ambroziewicz, Głazowski, Rydz x1 (Desperados). Tags:
|

Po dłuższej świątecznej przerwie wznowiliśmy rozgrywki meczem Cienkich Bolków z CUMSHOT. Po pięciu minutach spotkania biali wyszli na jedno bramkowe prowadzenie. Przez 10 minut żółci próbowali wyrównać, sztuka ta im się udała dopiero w 15 minucie. Na kolejne trafienia musieliśmy poczekać do 34 minuty. CUMSHOT ponownie objęło prowadzenie na 2:1.

