---------------------------------
Agencja Power /dawniej Powersport/ specjalizuje się w organizacji imprez firmowych i integracyjnych dla firm, wyjazdów motywacyjnych i okolicznościowych, a także wydarzeń specjalnych. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą, składania zapytań oraz spotkań podczas których przedstawimy Państwu pełną ofertę oraz stworzymy wyjątkową kreację specjalnie dla Państwa.
    ---------------------------------

Oferta POWERSPORT

  • Imprezy firmowe

    Imprezy firmowe

    Imprezy integracyjne, promocje nowych produktów, wyjazdy motywacyjne, imprezy okolicznościowe to nieodzowne elementy funkcjonowania wszystkich przedsiębiorstw. Wychodząc naprzeciw konkurencji przygotowaliśmy wiele oryginalnych scenariuszy wykorzystując nowatorskie pomysły oraz najnowsze osiągnięcia techniki.
  • Wyjazdy motywacyjne

    Wyjazdy motywacyjne

    Wyjazdy zagraniczne to najlepsza forma motywacji i uznania zasług pracowników. To także świetny sposób wyrażenia wdzięczności Kluczowym Klientom Firmy za dotychczasową współpracę. Oczywiście pod warunkiem, że będą to wyjazdy dokładnie zaplanowane, bogate w atrakcje i zrealizowane w unikalnych miejscach.
  • Wydarzenia specjalne

    Wydarzenia specjalne

    Od wielu lat organizujemy i wspieramy różnorodne projekty i inicjatywy, łącząc je z podstawowymi wartościami firmy - ciągłego odkrywania nowych, lepszych sposobów działania, poszukiwania innowacyjnych rozwiązań, poszerzania granic możliwości. Zapraszamy do śledzenia Wydarzeń Specjalnych na naszej stronie.

Wyszukiwanie

Logowanie

Koszyk

Koszyk jest pusty

Przebieg i relacja z Rage-Race 2010

Rage Race 2010Wczoraj, tj. w środę 7 lipca, z Toru Służewiec w Warszawie, w liczącą ponad 1600 km trasę przez całą Polskę wyruszyło 50 niesamowitych samochodów. Przed nimi trzy dni wrażeń, zabawy i emocji. Warszawiacy mieli okazję obejrzeć start czwartej edycji największej imprezy lifestylowo-motoryzacyjnej w Polsce, czyli Rage-Race.


Na start stawiały się kolejno wszystkie ekipy jadące w tegorocznym Rage-Race. Lamborghini, Porsche, Ferrari, Hummery oraz wiele, wiele innych rzadkich i luksusowych sportowych aut przewinęło się przez punkt startowy zorganizowany w specjalnym TIRZE Motointegrator.pl.

Piękne i rzadkie samochody, których zdjęcia można obejrzeć w Galerii Uczestników zostały oficjalnie oklejone w barwy imprezy. Następnie Rage-Race Staff wyposażył je w nadajniki satelitarne Geo2.pl, dzięki którym ich pozycję można śledzić na żywo w internecie.



Licznie zebrani widzowie mieli okazję zobaczyć te wspaniałe pojazdy w pełnej krasie. Ustawione obok siebie wyglądały naprawdę imponująco, więc nikt kto przyszedł tego dnia na Tor Służewiec nie mógł czuć się zawiedziony. Wśród celebrytów jadących w tegorocznej imprezie spotkać można było między innymi Jerzego Dziewulskiego, Mateusza Ligockiego oraz jadącego w jednym z trzech teamów Martini Witolda Vito Casettiego.

Nad bezpieczeństwem załóg przez całą trasę czuwać będzie Adam Pietrzak, który z Rage-Race współpracuje już czwarty raz. W tym roku wraz ze swoją ekipą jechać będą charakterystycznie oznakowanymi Toyotami Avensis i Land Cruiser oraz motocyklem ratunkowym Honda ST1300 PanEuropean.

- Wraz z moim zespołem zabezpieczamy medycznie trasę przejazdu i imprezy RR. Nie możemy być oczywiście wszędzie na trasie, ale też przecież to nie wyścig tylko zabawa - mówi Adam Pietrzak. - Mój zespół stanowią ludzie doświadczeni w ratownictwie drogowym. Toyotą Land Cruiser jadą Jacek Mackiewicz - ratownik drogowy, specjalista od motoryzacji i Paulina Wasita - dyplomowany ratownik medyczny i instruktor ratownictwa drogowego. Kierowcą motocykla ratunkowego Honda jest Michał Rygielski - ratownik systemu oraz drogowy. W Toyocie Avensis będzie wraz ze mną Kinga Karczewska - instruktor ratownictwa drogowego, były strażak Państwowej Straży Pożarnej. Ja zaś jestem specjalistą medycyny ratunkowej, anestezjologii i intensywnej terapii oraz instruktorem ratownictwa drogowego - dodaje Pietrzak. - Poza Rage-Race prowadzimy zawodowo działalność ratunkową i edukacyjną. Współpracujemy (razem i osobno) z Państwową Strażą Pożarną, policją, Instytutem Transportu Drogowego, programami bezpieczeństwa flot samochodowych (Fleet Safety, Fleet Meeting), Warszawskim Uniwersytetem Medycznym, Wojskowa Akademią Techniczna, Polskim Towarzystwem Medycyny Stanów Nagłych i Katastrof - reasumuje jedna z najważniejszych osób na RR.

Jak więc widać Rage-Race jest perfekcyjnie przygotowany nie tylko pod względem rozrywkowym, ale też organizacyjno-technicznym, a organizatorzy poza dużą dawką adrenaliny dbają o bezpieczeństwo.
Z Warszawy Rage-Race przemieścił się do Kazimierza nad Wisłą, gdzie w hotelu Król Kazimierz na wszystkich czekały kolejne atrakcje. W czwartek impreza wyrusza w dalszą trasę po Polsce.
Rage-Race 2010 rozpoczęty!


RAGE-RACE 2010 JEDZIE W NAJLEPSZE


Drugi dzień największej imprezy lifestylowo-motoryzacyjnej w Polsce za nami. Pięćdziesiąt dwuosobowych ekip w swoich fenomenalnych samochodach wczoraj, tj. 8 lipca hucznym przyjazdem do Tychów zakończyło drugi dzień doskonałej zabawy. Na imponującą metę pod hotelem Piramida przybyły rzesze zainteresowanych ludzi.

Zgodnie z założeniami Rage-Race, już po dwóch dniach tej imprezy, uczestnicy są już pełni emocji. Wśród zadań, które mają do tej pory na swoim koncie jest miedzy innymi figurowe jeżdżenie walcem w Ostrowcu Świętokrzyskim, odkrywanie tajemnic Bramy Opatowskiej w Sandomierzu, śmiganie po falach Zalewu Kraśnickiego na bananie ciągniętym za skuterem wodnym, w smażenie naleśników w Starachowicach oraz wyścigi na wózkach sklepowych w skateparku w Częstochowie.

- Jadę w Rage-Race już po raz drugi. To naprawdę fantastyczna zabawa. Ta adrenalina, atmosfera, ludzie, ciekawe miejsca i zaskakujące zadania pomagają na kilka dni oderwać się od rzeczywistości - powiedział po przyjechaniu na Promenadę Czesława Niemena w Częstochowie Przemek z ekipy RPM jadący zielonym Fordem Focusem RS. - Samochód, którym jedziemy to fajny kompromis pomiędzy "cywilnym" autem, a bolidem o naprawdę sportowym zacięciu. Już nie mogę się doczekać prób na specjalnie przygotowanych i zabezpieczonych dla nas torach wyścigowych. Chętnie sprawdzę się w pojedynku z jadącymi Ferrari, Lamborghini, Aston Martinem i wierzę, że nie jesteśmy bez szans. Przyjechaliśmy tu w końcu po zwycięstwo, a nasz "Monster" RPM z pewnością nam w tym pomoże - zapowiedział rozentuzjazmowany kierowca.        

W tegorocznym Rage-Race jadą też Seaty Leon i Exeo. Jak przystało na markę budzącą emocje, dwukrotnego, podwójnego zwycięzcę w wyścigach FIA WTCC zarówno w klasyfikacji producentów jak i kierowców bardzo dobrze radzą sobie nawet w stawce z Bentleyami, Porsche, Mercedesami AMG czy Ferrari Martini Racing. Ich sportowy charakter oraz niebanalna i inspirująca stylistyka bardzo dobrze komponują ze Rage-Race.

Wszędzie tam, gdzie RR przyjeżdża towarzyszą mu tłumy. Na rynkach, parkingach oraz wzdłuż trasy czekają na przyjazd rzadkich i wyjątkowych pojazdów miłośnicy motoryzacji, luksusu i dobrej zabawy. Zarówno mieszkańcy odwiedzanych miejsc, jak i turyści. Dodatkowo dzięki wakacjom Rage-Race jest ważnym wydarzeniem wszędzie, gdzie się pojawia, wzbudzając zrozumiałe zainteresowanie.
Dziś, czyli 9 lipca wśród pomruków kilkusetkonnych silników, Rage-Race wyruszy rano z Katowic w stronę Wielkopolski. Przed uczestnikami jeszcze mniej więcej połowa z liczącej ponad 1600 km trasy i kolejne wrażenia.


PIĘKNA POGODA SPRZYJA RAGE-RACE -/Jerzy Nowak/


Największa impreza lifestylowo-motoryzacyjna w Polsce przemierza kolejne regiony naszego kraju. Po opuszczeniu Śląska pięćdziesiąt dwuosobowych ekip dojechało wczoraj, czyli w czwartek 9 lipca do Poznania. Po drodze jak zwykle nie zabrakło atrakcji i niespodzianek.

9 lipca przed południem kawalkada pięćdziesięciu niezapomnianych samochodów wyruszyła spod hotelu Piramida w Tychach na trzeci dzień Rage-Race. Przez Katowice zawodnicy pojechali w stronę Wielkopolski. Po drodze przejechać musieli wielokilometrowy odcinek kierując się tylko szczegółowym "roadbookiem" przygotowanym dla nich przez organizatorów jako kolejne zadanie na trasie. Dróg przy których czekały kolejne konkurencje próżno szukać na ogólnodostępnych mapach, wiec każda pomyłka kosztowała utratę punktów w ostatecznej klasyfikacji. Ideą Rage-Race jest bowiem, że zawodnicy nie rywalizują ze sobą szybkością maszyn, ale właśnie poprzez wykonywanie przeróżnych zadań wymyślonych specjalnie dla nich. Dziś musieli między innymi podać dokładny stan Odry sprzed ponad dwóch wieków, zdobyć pieczątkę od tajemniczej Pani Marzeny z pogotowia oraz rozegrać zwycięską partię w petanque, czyli popularne... kulki.

Najwięcej emocji w trzecim dniu dostarczyły jednak konkurencje rozgrywane na dawnym lotnisku w Kąkolewie w Wielkopolsce. We współpracy z firmą Continental przygotowany został specjalnie zabezpieczony tor wyścigowy. Na uczestników czekało tu aż pięć wymyślnych konkurencji, w tym slalom z zasłoniętymi oczami, gdy pilot prowadzi kierowcę jedynie głosem przez krótkofalówkę oraz próby czasowe. Na najlepszych czekały ufundowane przez Continental komplety opon przeznaczonych dla samochodów sportowych i tuningowanych. Wygrana bardziej atrakcyjna, że opony Continental ContiSportContact 5 P to nowy model, stworzony specjalnie dla samochodów sportowych i stuningowanych. Dodatkowo była okazja przetestowania supersportowego Mercedesa AMG wyposażonego w takie właśnie ogumienie i przygotowanego przez Continental. Zawodnicy spędzili na torze wiele godzin, mieli bowiem wreszcie okazję bezpiecznie i w odpowiednim do tego miejscu przetestować swoje samochody, a także poznać granice ich możliwości. Asfalt na w Kąkolewie rozgrzewał się tego dnia nie tylko od upalnego słońca, ale i widowiskowych popisów.


- Jesteśmy bardzo zadowoleni, że z roku na rok nasza impreza spotyka się z coraz większym zainteresowaniem, a jej popularność rośnie - cieszył się na mecie dzisiejszego etapu w Poznaniu Maciek Kowalczyk, organizator Rage-Race. - Jak widać po dziedzińcu Centrum Kultury Zamek, w miejscach gdzie przejeżdżamy zawsze czeka na nas wielu fanów. Tym bardziej przykro nam, że zostaliśmy dziś zmuszeni do zmiany zaplanowanej trasy i musieliśmy zrezygnować z przyjazdu do Katowic. Już dawno planowaliśmy przybyć do tego miasta. Niestety zastana dzisiaj rano na miejscu planowanego startu sytuacja, zupełnie niezależna od nas, zmusiła nas do korekty trasy. Tam gdzie według ustaleń z Miastem miały zaparkować nasze samochody rozstawiona została scena. W tej sytuacji nie było możliwe bezpieczne zorganizowanie imprezy na ul. Mariackiej. Będziemy jeszcze tę sytuację wyjaśniać. Teraz jedziemy dalej, aby jutro po czterech dniach jazdy dotrzeć do nadmorskiego Kołobrzegu. Przy okazji chcielibyśmy podziękować zwłaszcza policji, która pomaga nam na trasie bezpiecznie i bezproblemowo przemieszczać się po polskich drogach oraz wszystkim którzy tak gorąco nas witają - dodał Kowalczyk.

Jutro, tj. w sobotę 10 lipca zawodnicy dotrą do Kołobrzegu. Po drodze czeka na nich jeszcze kilka zadań sportowo-sprawnościowych oraz wizyta na pełnym wyzwań torze kierowcy rajdowego Tomka Kuchara Rallyland.


SUKCES RAGE-RACE 2010


Kolejny Rage-Race zakończył się sukcesem. W sobotę, 10 lipca w Kołobrzegu odbyła się Wielka Gala kończąca tegoroczną edycję największej imprezy motoryzacyjno-lifestylowej w Polsce. Uczestnicy szampańsko bawili się do białego rana przy nadmorskiej plaży w towarzystwie pięknych kobiet i wspaniałych samochodów. Do atrakcji finałowej imprezy należały między innymi wybory Miss Gentlemana.
Po przebyciu 1800 kilometrów, przejechaniu przez kilkaset miejscowości, wykonaniu licznych zadań na trasie i wspaniałej zabawie przez cztery dni pięćdziesiąt dwuosobowych załóg w swoich luksusowych autach dotarło do słonecznego Kołobrzegu na metę czwartej edycji Rage-Race.

Ostatniego dnia imprezy uczestników czekały jeszcze zadania na specjalnie przygotowanym torze znanego kierowcy rajdowego Tomka Kuchara Rallyland w Debrznie, kilka ćwiczeń w hokeju na trawie oraz zaślubiny z morzem na plaży w Darłówku Zachodnim. W takich właśnie grach zawodnicy zdobywali punkty do klasyfikacji, która wyłoniła zwycięzcę Rage-Race 2010.

Triumfatorami tegorocznej edycji została ekipa RPM w zielonym Fordzie Focusie RS. Sympatyczni Przemek i Jarek, którzy najlepiej wykonali wszystkie zadania na trasie odebrali bezcenny puchar z rąk organizatorów. - Jechaliśmy dodatkowo ulepszonym Fordem Focusem RS. Od startu postawiliśmy sobie za cel zwycięstwo w tegorocznej edycji. Mimo to w stawce takich samochodów jak Bentleye, Aston Martin, Lamborghini czy Ultima GTR tylko nieliczni dawali nam szansę na wygraną - przyznał kierujący zwycięskim Focusem przez cały Rage-Race Przemek. - Udowodniliśmy, że to od całej załogi zależy sukces w imprezie, a technika jazdy i umiejętności są nie mniej ważne niż samochód, którym się jedzie - dodał pilot załogi RPM Jarek po ogłoszeniu oficjalnych wyników.

Do mety w Kołobrzegu, po przejechaniu całej trasy tegorocznego Rage-Race dotarł też najlepszy polski snowboardzista Mateusz Ligocki jadący w jednym z trzech teamów Martini Racing. - Nie spodziewałem się, że będzie to aż tak emocjonujące przeżycie! Jestem bardzo podekscytowany i muszę przyznać, że dawno się tak świetnie nie bawiłem. Po pierwsza jazda samochodem Ferrari to coś, czego się nie da opisać. Niesamowite przyspieszenie, a do tego niskie zawieszenie dają uczucie jakby się leciało parę centymetrów nad ziemią. Poza tym zadania, które po drodze mamy do wykonania - zaskakujące, ciekawe, czasami bardzo zabawne. Mieliśmy na przykład zadanie "4 wheels". Nie spodziewaliśmy się zupełnie, że będzie polegało ono na jeździe sklepowymi wózkami po skate parku w Częstochowie - powiedział na torze Rallyland w Debrznie Mateusz Ligocki.

Chwilami pełne ręce pracy mieli też technicy z Motointegrator.pl . Ten warsztat samochodowy On-Line jako sponsor imprezy dbał o stan startujących samochodów. Pojazdy biorące udział w Rage-Race są doprawdy niezwykłe, jednak czekające na nie zadania, a zwłaszcza specjalnie przygotowane próby na zabezpieczonych torach w Kąkolewie i w Debrznie oraz towarzyszący upał dały się we znaki nawet tym luksusowym autom. Na szczęście mechanicy byli zawsze na miejscu i na bieżąco radzili sobie z ewentualnymi usterkami. Na wypadek poważniejszych awarii do dyspozycji imprezy były specjalne lawety od PZU Pomoc, które również zaangażowało się w Rage-Race.

- Pomimo, że celem Rage-Race jest zabawa i integracja miłośników oraz posiadaczy luksusowych, wyróżniających się samochodów, wciąż przyświeca nam zadanie zapewnienia przede wszystkim bezpieczeństwa. W przypadku otrzymania jakichkolwiek niepokojących sygnałów natychmiast ostrzegamy i reagujemy w najszybszy możliwy sposób, przypominając uczestnikom o obowiązku przestrzegania regulaminu imprezy i przepisów ruchu drogowego - mówi organizator Rage-Race Robert Rasiński. - Cieszymy się, że wszyscy uczestnicy cało i zdrowo dotarli na metę w Kołobrzegu, znakomicie bawiąc się przez całą trasę. Już zaczynamy myśleć o przyszłorocznej edycji. Rage-Race 2010 uważamy za udany. Za startującymi wiele emocji, wrażej i adrenaliny, a przede wszystkim dobrej zabawy. Natomiast widzowie w całej Polsce, dzięki Rage-Race znów mieli unikatową okazję zobaczyć wiele pięknych i rzadkich samochodów - dodaje zadowolony Rasiński.


- Na szczegółowe podsumowania przyjdzie jeszcze czas. Na razie wszyscy jesteśmy pełni emocji i wrażeń. Chciałbym jednak już teraz po raz kolejny podziękować wszystkim naszym Sponsorom i Partnerom - powiedział organizator Rage-Race Maciej Kowalczyk. - Rage-Race to wielkie wyzwanie logistyczne. Przygotowania do tej czterodniowej imprezy trwały ponad pół roku, pracowało przy niej około dwieście osób. Ogromną pomoc otrzymaliśmy ze strony prezydentów i władz miast partnerskich w których gościliśmy, policji, straży miejskiej i wszystkich innych służb. Cieszy nas rosnące zainteresowanie mediów oraz tłumy publiczności wszędzie tam, gdzie się pojawiamy. Już teraz zapraszamy wszystkich na przyszłoroczny Rage-Race, który wg. naszych planów ma być jeszcze lepszy - zapowiedział Kowalczyk.

W Rage-Race 2010 wzięło udział pięćdziesiąt dwuosobowych załóg. Impreza wystartowała 7 lipca na warszawskim Torze Służewiec. Po przejechaniu 1800 kilometrów z Warszawy przez między innymi Kazimierz Dolny, Sandomierz, Górny Śląsk, Poznań, Gniezno i Darłówko po czterech dniach, 10 lipca dotarła do Kołobrzegu. Po drodze zdobywano punkty w przeróżnych zadaniach. Do dyspozycji uczestnicy mieli specjalnie przygotowane i zabezpieczone tory w Kąkolewie i Rallyland w Debrznie. Organizatorzy pozytywnie oceniają tę edycję i już zapraszają na Rage-Race w przyszłym roku.
Zapraszamy również do Galerii na naszej stronie, gdzie zamieściliśmy bogaty wybór zdjęć!

Our website is protected by DMC Firewall!